+48 22 290 55 44
info@staworzynski.com

Tytuł

Zarządzanie godnościowe

Zarządzanie godnościowe (skr. ZG; ang. dignity based management skr. DBM) jest to paradygmat zarządzania, w którym motywowanie do pracy i zarządzanie procesem pracy oparte jest na potrzebie godności własnej osób pracujących i zarządzających.Mieszczą się w tym paradygmacie różne autorskie metody motywowania i zarządzania, które podmiotowo traktują pracujących i pozwalają im zaspokajać pracą potrzebę godności własnej.Zarządzanie godnościowe jest przeciwieństwem paradygmatu „kija i marchewki”, w którym za główny motywator do pracy przyjmuje się korzyści materialne, wynagrodzenie jest głownie prowizyjne lub premiowe, na czele zespołów pracowniczych stoją przełożeni wydający polecenia podwładnym, kontrolujący ich wykonanie i odpowiednio do tego stosujący kary i nagrody.

Źródło: wikipedia

Skuteczna motywacja pracowników a wartości godnościowe...

Przykład jak człowiek pozycjonuje wartości godnościowe ponad korzyściami materialnymi:
Dysonans godnościowy

Można — w pewnym uproszczeniu — powiedzieć, że korzyści służą biologicznemu przeżyciu, wartości zaś temu, aby nasze życie miało sens, aby warto było żyć, abyśmy mieli szacunek sami do siebie. Dążąc do pozyskania korzyści i osiągnięcia wartości, często stajemy jednak w tzw. sytuacji pokusy, polegającej na konieczności dokonania wyboru pomiędzy jednymi a drugimi. Oto dwa przykłady takich sytuacji.

W sklepie u zegarmistrza oglądamy piękny zegarek, a sprzedawca właśnie oddalił się na zaplecze. Nie ukradniemy jednak tego zegarka, gdyż strata po stronie wartości byłaby większa niż zysk po stronie korzyści. Sytuacja pokusy, która właśnie powstała ― korzyść czy wartość ― została bez chwili wahania rozstrzygnięta na rzecz wartości. Nie mamy zegarka, ale nadal mamy szacunek do siebie.

A teraz przypuśćmy, że ten sam zegarek leży w piasku na dzikiej i pustej plaży. On oczywiście jest czyjś, ale gdzie szukać właściciela? Można by dać ogłoszenie w lokalnej gazecie, ale kto będzie szukał w gazecie wiadomości o zegarku zgubionym na dzikiej plaży? Bierzemy więc ten zegarek, choć oczywiście jedynie „na razie”. Przecież nie zostawimy go w piasku na plaży — gdyby znalazł go ktoś inny, pewnie przywłaszczyłby go bez skrupułów. Jak się dalej potoczy ta historia, zależy w dużym stopniu od tego, w jakiej mierze nastąpi redukcja dysonansu godnościowego w drodze społecznego uzgadniania usprawiedliwień. Jeżeli społeczność, z którą jesteśmy kulturowo związani, powie „daj sobie spokój z szukaniem właściciela; facet, który nosi taki zegarek, więcej zgubi przez dziurę w kieszeni, niż ty zarobisz przez rok!”, to może uznamy, że koszt wartości nie przekroczy pozyskanej korzyści. Jeżeli jednak powiedzą „nie możesz przywłaszczyć sobie cudzej własności; szukaj właściciela wszystkimi sposobami, a jeżeli go nie znajdziesz, oddaj zegarek na cel dobroczynny”, to pewnie tak właśnie postąpimy.

Źródło: "Doktryna Jakości", autor: Andrzej Jacek Blikle

Polecamy również na naszym blogu

ZOSTAŃMY W KONTAKCIE