+48 22 290 55 44
info@staworzynski.com

Jesteś tutaj

Zakładki podstawowe

Tytuł

Konkurencyjność polskiej gospodarki

Data publikacji: 2013.06.19

Lean Management w administracji publicznej, urzędach, zakładach budżetowych? Dlaczego nie!

Co należy zrobić aby polska gospodarka rozwijała się szybciej?

Odpowiedź znajdziecie w ostatniej części niniejszego artykułu!

Pod względem rozwoju gospodarczego, Polska nadal postrzegana jest jako kraj sukcesu, mimo tego, że po dwóch dekadach pędu gospodarczego, znacznie zwolniła. Prognozowany na ten rok wzrost gospodarczy (między 1 a 1,5% PKB) dość pomyślnie wypada na tle innych krajów Unii Europejskiej. Według prof. Leszka Balcerowicza, w ciągu 20 lat możemy dorównać Niemcom pod względem rozwoju gospodarczego. Z autorem polskich reform gospodarczych zgadza się Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Doścignięcie bardziej rozwiniętych krajów Zachodu nie będzie jednak możliwe, jeżeli nie zostaną wprowadzone zmiany w gospodarce. Te zmiany musimy wprowadzić sami – przez kolejne rządy, polityków i oczywiście przedsiębiorców, którzy sami te zmiany tworzą – zgodnie mówią ekonomiści. Należy zastąpić stary system, który po bardzo szybkim zmniejszeniu dystansu między Polską a państwami bardziej rozwiniętymi, nadal umożliwia nam rozwój, ale w dużo wolniejszym tempie. Podczas tych dwóch dekad silnej ewolucji gospodarczej w naszym kraju, na świecie nastąpiły radykalne zmiany. Powstały nowe potęgi gospodarcze. Tania i nieźle wykształcona siła robocza – czyli to, co kiedyś umożliwiło nam rozwój, teraz nie ma znaczenia, ponieważ w dzisiejszych czasach są państwa tańsze i dobrze wykształconymi pracownikami. Decydującym tematem jest konkurencyjność.

Polska znajduje się na 41 pozycji w rankingu konkurencyjności gospodarek Global Competitiveness Index, opracowanym przez Bank Światowy. To rząd i administracja hamują nam drogę do większej konkurencyjności, ponieważ pod względem konkurencyjności sektora produkcyjnego – wg rankingu Global Manuacturing Competitiveness Index, opracowanym przez Deloite – Polska jest na 14 miejscu w świecie i 2 w Europie. Jednak prognozy na rok 2018 nie są za różowe. W rankingu konkurencyjności Polska ma spaść na 18 miejsce, wyprzedzona przez Indonezję, Wietnam i Turcję. Zdaniem byłego wiceministra finansów i głównego ekonomisty BBC, prof. Stanisława Gomułki – nie wystarczy już kopiowanie znanych technologii i produkty, należy by bardziej innowacyjnym. Musimy więc wprowadzić reformy, dzięki którym będziemy mogli dotrzymać kroku krajom rozwijającym się.

Na prośbę Prezydenta, Bronisława Komorowskiego, prof. Jerzy Hausner przygotowuje raport dotyczący konkurencyjności. Ma on zostać przedstawiony w pierwszej dekadzie maja. Niektóre jego tezy zostały już zaprezentowane podczas styczniowej konferencji poświęconej konkurencyjności, która odbyła się w Pałacu Prezydenckim.
Zespół Hausnera postawił niewesołą diagnozę. Otóż naszą konkurencyjność zawdzięczamy przede wszystkim napływowi kapitału zagranicznego, hurtowemu i imitacyjnemu importowi innowacji przy dużych zasobach jakości kapitału ludzkiego oraz nisko opłacalnym wzroście wydajności pracy. By pokonać jeden etap zacofania, wystarczy finansowanie wzrostu kapitałem zagranicznym i adaptacji innowacji z innych krajów. Wadą takiego modelu gospodarczego jest postępująca dezindustrializacja, obniżenie przez emigrację zasobu i jakości kapitału ludzkiego i brak inwestycji w edukację. Hausner proponuje nową politykę przemysłową. Jego zdaniem należy zwrócić uwagę przedsiębiorców na bardziej nowatorskie branże. Chodzi o to, aby przedsiębiorstwa w tych sektorach, w których jesteśmy dziś konkurencyjni, miały jednakową szansę w międzynarodowej konkurencji. Powinno się stworzyć pozytywnie rozumiane warunki dla przedsiębiorczości.

Po zanalizowaniu naszej konkurencyjności widać, że Polska eksportuje głównie produkty o niskiej wartości dodanej. Jeżeli chcemy dogonić kraje bardziej rozwinięte, to musimy eksportować więcej. Hausner wylicza składniki konkurencyjności, na które musimy zwiększyć nacisk. Są to: ulepszenie oświaty i skutecznego sądownictwa, demonopolizacja gospodarki (głównie w dziedzinie energetyki, ubezpieczeń i bankowości), reforma rynku pracy. Dopiero gdy wymienione czynniki zostaną zmodernizowane, gospodarka ustabilizuje się, a to doprowadzi do wzrostu konkurencyjności.

Zdaniem Ryszarda Petru, partnera PwC, konkurencyjność może wzrosnąć poprzez dalszą prywatyzację gospodarki, redukcję biurokracji, zmniejszenie zakresu interwencji państwa, skupienie transferów wyłącznie na potrzebujących, zlikwidowanie KRUS, sprzyjanie większej urbanizacji kraju i poprawie jakości edukacji. Wzrost może być także odnotowany po przyjęciu przez Polskę euro, co wymusi niejako rzeczywistą, wewnętrzną przemianę. Andrzej Arendarski dodaje, że wszystko zależy od nas. Nie widzi przeszkód, by za 20-30 lat Polska była na poziomie obecnych liderów. Musimy przedtem być w stanie poruszyć te czynniki wzrostu, które w teraźniejszych czasach dają możliwości przyśpieszenia.

Podobne zalecenie ma dla nas Bank Światowy – w rankingu GCI zwraca Polsce uwagę, by skupiła się na inwestycjach w badania i rozwój, zapewnieniu dostępu do kapitału wysokiego ryzyka i wzmocnieniu współpracy między branżą prywatną i uniwersytetami.
Po uporządkowaniu pomysłów na zwiększenie konkurencyjności i przygotowaniu planu, czego podjął się prof. Hausner w swoim raporcie, realizacją powinien zająć się rząd. Musiałby skupić się w takim przypadku na strategicznych celach a nie doraźnych wskaźnikach dynamiki wzrostu. Według autora raportu, trzeba działać z wyprzedzeniem, podejmować strategiczne decyzje, przewidywać ich późniejsze konsekwencje. Należy rozpoznawać wyzwania i szans i reagować na nie.

Paweł Staworzyński, manager zarządzający DPG Staworzyński podkreśla konieczność podjęcia globalnego wdrażania sprawdzonych zasad ciągłej poprawy efektywności kluczowych procesów zachodzących nie tylko we wszystkich przedsiębiorstwach prywatnych ale również we wszystkich strukturach administracji państwowej. Mnogość urzędów, biur i zakładów budżetowych, nie optymalne ukształtowanie procesów wewnętrznych oraz brak nacisku na poprawę efektywności i jakości ich funkcjonowania generuje ogromne ilości pracy nie dodającej żadnej wartości. Globalna obejmująca skalę całego kraju optymalizacja procesów, wdrażanie prawidłowej strategii, mierników efektywności, zarządzania przez cele oraz najlepszych praktyk biznesowych pozwolą na uwolnienie ogromnych środków finansowych które będą mogły być przekierowane na zupełnie nowe procesy lub te które nie są odpowiednio rozwijane, np. zwiększenie dynamiki rozwoju infrastruktury (drogi, porty, koleje), aktywne poszukiwanie i przyciąganie inwestorów we wszystkich dziedzinach, rozwój turystyki i poprawę jej konkurencyjności, rozwój nowoczesnych technologii. W Polsce a w szczególności w wykwalifikowanej kadrze specjalistów drzemie ogromny potencjał, który oby nie został zmarnowany a wręcz wykorzystany i to jak najszybciej!

Redakcja DPG Staworzyński
Źródło: interia.pl

Polecamy również na naszym blogu

ZOSTAŃMY W KONTAKCIE


Fatal error: Call to undefined function drupal_file_scan_write_cache() in /home/boostnet/staworzynski.com/includes/common.inc on line 2783